Autor Wiadomość
PRAWDA
PostWysłany: Śro 5:55, 09 Lut 2011    Temat postu: SMOLEŃSKA PROZA

Nam lecieć nie kazano, spytałem Putina
Czy przy tej okazji, jaka się nadarza?
Nie można by sprawdzić jak ruska maszyna
Na pasie startowym gęstą mglę wytwarza.

Można by tym sprzętem podjechać za wiatę
I przekonać pilota w mglistej atmosferze,
Gdy nie widać pasa ani żadnych świateł
by zechciał lądować w oparciu o wieżę,

Wieży będą słuchać można, więc kierować
Wyłączyć żarówki i radiolatarnię,
Jak im wieża powie tak będą lądować.

Kto z nami zadziera zawsze kończy marnie
Nikt nawet nie powie, że mgły tej przyczyna,
Gdy szczątek nie będzie lud zadepcze ślady
Leży w tajnym spisku Tuska i Putina.

Prawdy nikt nie dojdzie na to nie ma rady
Ja się nie ulęknę nie dam się iluzji
niech lądują tutaj, by wszyscy wiedzieli
że nie wolno bezkarnie wtrącać sie do Gruzji
nie wolno bezkarnie jeździec do Brukseli.

Sprawa dosyć prosta- śmierć na posterunku!
Wszystko można zrobić dopóki mam władzę,
nie stać nas na błędy przy takim warunkach.
Jak tego dokonać z Bronkiem się naradzę?

Lecz, jest pewien problem i wygląda ślisko
Plany koryguje zwykle rzeczywistość.
Mogą, więc odlecieć na inne lotnisko"!
i mogą nam zepsuć całą uroczystość!

Niech ich, więc kontroler wodzi po manowcach,
Zrobimy mglę sztuczna zgasimy żarówki
Bo przecież samolot na bazie bombowca.
Nie da się zestrzelić z Bronka dubeltówki

Nie może być błędów w tak misternym planie
Putin na lotnisku wszystko przygotuje
Wyda prosty rozkaz wykonać zadanie
Samolot rządowy już nie wyląduje

By nabrać otuchy, nie tracić poklasku
By władzy nie tracić słono trzeba płacić.
Niech tam sobie lądują w tym Smoleńskim lasku
by samemu się wzmocnić trzeba innych stracić.

Chciałem sie go pozbyć jako polityka ,
a naród go uczcił jako męczennika.

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group