www.dobrynauczyciel.fora.pl
sprawy nauczycieli
FAQ  ::  Szukaj  ::  Użytkownicy  ::  Grupy  ::  Galerie  ::  Rejestracja  ::  Profil  ::  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  ::  Zaloguj


Czemu nauczyciele powinni zarabiać więcej?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.dobrynauczyciel.fora.pl Strona Główna » O wszystkim....
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prometeusz
Administrator



Dołączył: 15 Mar 2008
Posty: 262
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: podkarpackie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:08, 19 Lip 2009    Temat postu: Czemu nauczyciele powinni zarabiać więcej?

Czemu nauczyciele powinni zarabiać więcej? Przecież często słabo uczą, często brak im pasji, nie potrafią zachęcić uczniów do nauki, powtarzają w kółko stare utarte "prawdy", brak im elastyczności i nowoczesności.

Czasem trafia się nauczyciel z pasją, z odpowiednim podejściem, dzięki niemu właśnie wiele osób lubi dany przedmiot jeszcze długo po skończeniu nauki, pewnie każdy z was znał takiego nauczyciela, nauczycielkę, ale oczywiście są to wyjątki potwierdzające regułę. Nauczyciele są nudni i nikomu niepotrzebni, ot cała prawda.

Z każdym dniem niestety ubywa nam nauczycieli z powołania, a to właśnie tacy są lubiani i cenieni przez uczniów, jedynie tacy mogą stać się prawdziwymi autorytetami, co z kolei prowadzi uczniów do nauki i rozwoju.



Od dłuższego czasu zastanawiał mnie wszechobecny brak szacunku uczniów do nauczycieli, czemu tak się dzieje, dlaczego oprócz tego, że mało kogo interesuje jakakolwiek wiedza, to jeszcze do tego gardzimy tymi, którzy tą wiedzę posiadają. Jak stara prawda głosi jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Otóż tak. W dzisiejszych czasach, autorytetem nie jest osoba, która posiada wiedzę, lecz osoba, która potrafi tą wiedzę wykorzystać. Osoba, która coś potrafi, a głównie oznacza to "dużo zarabia" jest dziś wzorem do naśladowania, szczególnie u osób młodych. Młodzież śmieje się z nauczycieli, bo sami mogą więcej zarobić dorabiając sobie w sklepie. Mało kto będzie traktował poważnie osobę, która zarabia 1000zł, a na dodatek taka osoba mówi nam, że warto się uczyć, bo to potęgi klucz. Potęgi klucz? Wcale że nie, nauka nic nie daje, wystarczy spojrzeć na biednych nauczycieli.



Już zrozumieliście co mam na myśli? Wiele razy sam dawniej złapałem się na tym, że w myślach śmiałem się z nauczyciela, że nic w życiu nie osiągnął, że co on może o nim wiedzieć. To tak jakby bezdomny mówił wam, który dom najlepiej kupić, w którym najlepiej by wam się mieszkało, nikt by nie wziął by go poważnie, mimo, że by mądrze prawił. Inaczej jest już trochę na studiach. Jest tu więcej szacunku do wykładowców i to nie dlatego, że są inni uczniowie, mądrzejsi, inaczej patrzący na życie, dojrzalsi. Dlatego, że często wykładowcy ci zarabiają bardzo dużo. Są dla nas autorytetami z różnych dziedzin, ale dlatego, że pracują dodatkowo w świetnych firmach, które dają im pieniądze. Bo po co komu wiedza, którą nie wyżywi się rodziny. Młodzi ludzie doskonale zdają sobie z tego sprawę. Ich nie zachęci się do nauki ideami, ich zachęci się pieniędzmi, wizją godnego życia. A kogo będziemy słuchać? Osoby, która coś w życiu osiągnęła.



Wiem, to wszystko wygląda bardzo nieładnie, tylko kasa kasa i kasa, ale pomyślcie i zastanówcie się sami, czy gdyby podszedł do was bezdomny i zaczął mówić piękną polszczyzną, bądź recytować wspaniałe wiersze, co byście o nim pomyśleli? Ja bym pomyślał, że nauczył się na pamięć czegoś, czego nie rozumie, że oszalał i szybko odszedłbym jak najdalej. A czemu jedne imprezy sportowe są bardziej prestiżowe niż inne, czemu jedne turnieje tenisowe są "wyżej" niż inne, a bo większe są nagrody, większe stawki i co za tym idzie lepsi gracze. Uczniowie patrzą w tych samych kategoriach, "nie będę słuchał osoby, która nic w życiu nie osiągnęła, która została biednym nauczycielem", "ona nic nie wie o życiu, uczy mnie tych samych niepotrzebnych rzeczy co każdy inny biedny nauczyciel", "mój tata nie słuchał nauczycieli, a zarabia teraz 10 razy więcej od nich".



Im bardziej rozwinięty kraj, tym więcej zarabiają nauczyciele w stosunku do innych zawodów. Nic nie da jeśli napiszę, że w Niemczech nauczyciel zarabia grubo ponad 12tys miesięcznie, w Norwegii i Szwecji i innych krajach Unii Europejskiej podobnie. Bo przecież nauczyciele to nieroby, mają wakacje i w ogóle są źli i niedobrzy. Ale uczą nasze dzieci, więc czemu mamy do nich tak mały szacunek? Polscy nauczyciele nie tylko zarabiają mniej w Unii Europejskiej, zarabiają nawet mniej niż w Chile czy Meksyku. W Luksemburgu średnie zarobki nauczyciela to w przeliczeniu ponad 20tys zł miesięcznie, w Szwajcarii ok 14tys zł, w Niemczech ponad12 tys. W Anglii nauczyciel zarabia średnio cztery razy więcej niż w Polsce, w Czechach dwa razy więcej. Dane o zarobkach pochodzą z raportu OECD "Education at the glance 2006" - należy pamiętać, że zarobki w Polsce od tego czasu się praktycznie nie zmieniły, rok wydania raportu świadczy więc tym bardziej na naszą niekorzyść.

Plasujemy się na samym dole w Europie i nie tylko.



"- To dane wiarygodne, bo z użyciem porównawczego przelicznika. Można je skomentować tylko w jeden sposób: powinniśmy nauczycielom dać dużo więcej zarobić - mówi "Gazecie Wyborczej" Jerzy Wiśniewski, ekspert Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych."



Jednak najważniejszym aspektem zarobków nauczycieli, jest to, aby uczyli ludzie z pasją, ludzie z powołania.

Jak wspomniałem wcześniej, coraz mniej takich osób, choć z pewnością każdy z nas miał z takimi styczność.

Im mniejsze zarobki, tym uczyć będzie więcej osób niewiedzących co zrobić w życiu i wybierających najprostszą drogę. Im mniejsze zarobki, tym łatwiej będzie być nauczycielem, tym mniej charyzmatyczni ludzie zaczną przychodzić, tym mniej i gorzej będą się uczyć nasze dzieci. Jeśli nauczyciel zarabia mniej niż średnie zarobki osób po samej podstawówce, to kto będzie nim chciał być? Jedynie frustraci będą nauczycielami, bo nie dość, że nie mają pieniędzy, to mają styczność z młodzieżą, która na pewno im to wytknie. Osoba charyzmatyczna, pełna pasji, nie zostanie nauczycielem, póki nie zmienią się drastycznie zarobki.



Ale czy jest jakiś sens pisania tego wszystkiego? Rząd ma w głębokim poważaniu nauczycieli, nie przynoszą oni widocznego zysku, a korzyści na przyszłość kraju są nie potrzebne, wtedy będzie już inny rząd. Po co dawać ogromne podwyżki komuś, jeśli efekty będzie widać dopiero za kilkanaście lat. Do tego zero wsparcia ze strony ludzi, otoczenia, bo mało kto lubi nauczycieli, bo każdy pamięta ich jedynie ze swoich lat młodzieńczych, gdzie mieliśmy waleczne dusze, pełne buntu, zapamiętujemy obraz nauczyciela jako obraz osoby, której nie wyszło w życiu, osoby która nas do czegoś zmuszała, osoby do której nie mieliśmy szacunku i co najgorsze, ten pogląd przekazujemy naszym dzieciom.



Osoba, która dużo zarabia, jest osobą wiarygodną, to jej uwierzymy, że warto się uczyć. Jeśli do tego dojdzie jej charyzma, radość z życia, zaowocuje to bardzo mądrą i kreatywną młodzieżą.




Ale i tak mało kto to wszystko zrozumie, bo twardo trzymające się klapki na oczach robią swoje. Nauczyciele są be i zawsze tacy będą. Koniec, kropka.
źródło [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.dobrynauczyciel.fora.pl Strona Główna » O wszystkim.... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
  ::  
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group   ::   template subEarth by Kisioł. Programosy   ::  
Regulamin